.

.

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

.CD

No i moje kruszyny  udało się!! zmusiłam się i poszłam biegać  tzn bardziej bym to nazwała czymś w stylu marszobieg  no ale troche pobiegałam  ważne że się udało.

Po powrocie wypiłam obiecany kerifek mmm pyszny  jeszcze jutro sobie zrobie..
No ale potem już tak miło nie było po ok pół godz od powrotu z biegania zrobiło mi się słabo i tak męczyłam się z tą słąbością i zawrotami kolejne pół godz  .. nie wiem czy pomogła tabletka czy zamo przeszło ..

Myślę że jutro też się przemogę do biegania   z dnia na dzień powinno być coraz lepiej..


Jutro sama z bratem  czyli obędzie się bez tuczącego obiadu wzamian za to myślę o zjedzeniu czegoś lekkiego może pomidor..a na kolacje marchewka..

Nie mam sił na brzuszki nie za dobrze cały czas się czuję więc na dziś koniec.

Może skuszę się na jakiś dobry film ;))

Gorąco pozdrawiam w jakże upalny wieczór ;**






Takie nietypowe ale..
Obie są piękne chciałabym wkońcu móc jakąś założyć i pójść do ołtarza...

To dzień upadku.

Poniedziałek  początek tygodnia a ja mam dość
Nic nie idzie weszłam wczoraj na wage i co ? Skoczyła w górę zamiast spaść pomimo że naprawdę mało jem. Zrozumiałabym żeby stanęła w miejscu organizm by walczył ale nie jak skacze w górę..

Chyba znalazłam przyczynę bólów głowy.. Mam strasznie niskie ciśnienie a jeszcze w zeszłym tyg miałam za wysokie  te skoki mnie wykończą fizycznie..

Z chłopakiem cisza. Nie chce się kłócić on nie rozumie tego że chce schudnąć że  nie nawidze samej siebie i ból sprawia mi codzienne życie w takim ciele.
Dziś znowu jest powyżej 30 stopni  w cieniu  roztapiam się ale może pójde do lasu i pobiegam  ale boję się żeby nie zemdleć bo strasznie się czuje przez tą migrene..

Dzisiejszy bilans podobny do wczorajszego

3 wafle ryżowe
2 łyzki gulaszu i kawałek chleba

jakoś po 16 wypije z 1.5 szkl kefiru z bananem wiem trochę dużo ale  nie powinien być tuczący i nie słodze go niczym.





niedziela, 3 sierpnia 2014

Upalny dzień

Dziś spędziłam kilka godzin opalając się nad jeziorem.  Byłoby miło ale byłam tak zmęczona wczorajszym dniem że przez pół dnia towarzyszył mi bóle głowy i ogl zmęczenie.


Dzisiejszy bilans

2 wafle ryżowe
ciastko/pieczywo zbożowe( nie wiem do końca co to było)
2 łyzki  gulaszu i kawałek chleba
kubek samorobnego koktajlu(kefir naturalny z bananem i cynamonem)  pycha ;)

Minus dnia   waga od wczoraj stoi w miejscu 61.5kg ;(

Ten upał mnie wykończy..

Pozdrawiam Was moje drogie ;)




sobota, 2 sierpnia 2014

Dzień zachwiania i nienawiści



Pomimo że był dziś piękny słoneczny dzień to nie był taki dobry dla mnie.
Niby fajnie plaża słońce.. jeśli nie jest traktowanym się jedynie jako strażnik bagaży..
Potem kilka godzin na mieście noo i się zaczeło.Jak to wypad z chłopakiem.. pełno pokus no i nie wytrzymałam. Pomimo że dużo nie zjadłam to zjadłam mało zdrowe rzeczy do tego przez to ograniczone jedzenie od jakiegoś czasu po zjedzeniu porcji powyżej normy zaczęło mi być nie dobrze i miałam mocne bóle brzucha. ogl nic przyjemnego. Ale reszte dnia uważam za mile spędzone  tylko rozstanie z Nim nie wiadomo na jak długo zabolało.

Od jutra muszę się znów mocno pilnować i poćwiczyć bo dziś po kilku godzinach chodzenia nie mam na nic siły..

A zapomniałam napisać mam 2 nowe ciuszki  takie ładne body i bluzkę troszkę krótszą pokazującą troche brzucha... Jemu się podoba mi tak średnio ale może obie te rzeczy jeszcze bardziej zmotywują mnie do pilnowania się co i ile jem i ćwiczeń..


Pozdrawiam Was gorąco ;*

piątek, 1 sierpnia 2014



61,6kg

Tyle mnie jest na dzień dzisiejszy  oby każdy kolejny dzień zbliżał mnie coraz bardziej do celu.

Bilans 
4 pierogi z owocami
2 wafle ryżowe
1 lód na patyku
woooda
1 cydr.


Jutro jade z bratem i chłopakiem nad morze i obawiam się o bilans ale będę się trzymać.

Mam nadzieje że będzie coraz lepiejj.
Najgorsze jest to że powinnam uczyć się do poprawki egzaminu ale jakoś nie mam motywacji i sił do tego ;(

Nowy dzień

Wczoraj dało mi dużo do myślenia. A mianowicie.. nie mam w nikim wsparcia.
Coraz gorzej się czuje 5 letni związek jakby się sypał  tzn niby ok ale nic nie jest w porządku nic w mojej głowie  On czuje się przytłoczony moimi częstymi narzekaniami i pierścionku zaręczynowym i  wspólnym zamieszkaniem ale mi naprawde cięzko bez niego.. Nie mam już sił na codzienne wypłakiwanie się w poduszkę. Ale jemu mówie że jest w porządku nie chce więcej kłótni.

Do tego dobiła mnie mama wyśmiewając mnie jak powiedziałam jej że nie będę jeść obiadów  bo chce schudnąć do wyjazdu 8 kg. Dzięki za wsparcie naprawdę..


Bilans nie jest ciekawy  zjadłam wafla ryżowego wypiłam cydr i zjadłam małego loda czemu? chyba myślałam że poprawie sobie tym humor ale wprost przeciwnie ... Do tego od wczoraj mam straszną migrene która nie przechodzi..
No cóż dam jakoś radę  Weszłam na wagę i spadła w dół ale wage podam wieczorem po całym dniu.
Wziełam tabl na przeczyszczenie  będzie ciężko jak zaczną działać ale musiałam je wziąść
Nie potrafie patrzeć w lustro czasami mam ochote zbić wszystkie lustra w domu byle nie widzieć swojego odbicia..
Może znajdę siłę na ćwiczenia.


Do zobaczenia wieczorem kochane.