Uff jaka ulga waga ruszyła dziś dzień pełen zajęć jutro tak samo i wieczorem wyjazd na msze za babcie i potem na ur do wujka boję się bo będzie pełno jedzenia i co chwile będę słuchała "no zjedz bo zasłabniesz.. tyle jedzenia coś sobie weź i zjedz"
o czymś mało kalorycznym nawet nie marzę bo oprócz chleba nic mniej kalorycznego nie będzie
No to dzisiejszy bilans hmm
pączek
4 pierogi z kapustą
4 żelki
herbaty miętowe.
Wiem wiem nie jest super z jakością jedzenia ale akurat to było pod ręką a już nie mogłam z głodu..
jutro na obiad mam też pierogi z kapustą mmmm pycha
Jeśli chodzi o spalone kcal
to pewnie koło 300 będzie robiłam trochę brzuszków trochę na zakupach chodziłam i 1.5 godz sprzątania
Ogl mam jakoś ostatnio lepszy humor cieszy mnie to ... mam więcej ochoty na jakiś ruch.
Aaa i bym zapomniała kupiłam sobie z soraya balsam ujędrniająco wyszczuplający podobno wciągu 4 tyg stosowania nawet w brzuchu do -4 cm no zobaczymy czy będą jakieś efekty ;)
.
piątek, 8 sierpnia 2014
czwartek, 7 sierpnia 2014
byle do przodu
Kobieta na zakupach...;D
Pojechałam niby tylko po szorty i strój kąpielowy taa tylko po to ;pTaki miałam plan
No ale wyszło jak zawsze także zaopatrzyłam się w miętowe spodnie średnio miałam na nie ochotę ale mama też sobie jedne wzięła zielone i wtedy te drugie były za pół ceny... no i kupiłam sobie saszetke(nerke) bo potrzebuje i jeszcze wpadły 2 bluzki ;D Tak się kończą moje zakupy kupuję więcej niż potrzebuje i wracam często bez tego po co naprawde pojechałam.
Ale zakupy minęły ogl w miłej atmosferze... nawet potem zjadłam obiad.. małą porcję bo można było nałożyć sobie tyle ile się chce
... także chyba udało mi się zmieścić dziś w ok 400- 500 kcal
zrobiłam 55 brzuszków wiem mało ale kręgosłup więcej nie wytrzymał
2 godz chodzenia po sklepach spalone razem ok 450kcal
Pojechałam niby tylko po szorty i strój kąpielowy taa tylko po to ;pTaki miałam plan
No ale wyszło jak zawsze także zaopatrzyłam się w miętowe spodnie średnio miałam na nie ochotę ale mama też sobie jedne wzięła zielone i wtedy te drugie były za pół ceny... no i kupiłam sobie saszetke(nerke) bo potrzebuje i jeszcze wpadły 2 bluzki ;D Tak się kończą moje zakupy kupuję więcej niż potrzebuje i wracam często bez tego po co naprawde pojechałam.
Ale zakupy minęły ogl w miłej atmosferze... nawet potem zjadłam obiad.. małą porcję bo można było nałożyć sobie tyle ile się chce
... także chyba udało mi się zmieścić dziś w ok 400- 500 kcal
zrobiłam 55 brzuszków wiem mało ale kręgosłup więcej nie wytrzymał
2 godz chodzenia po sklepach spalone razem ok 450kcal
-0,5kg wkońcu się ruszyło
Dziękuje kruszyny za wsparcie ;)
Dziś weszłam rano na wagę i co i co??! Spadek o pół kg uff jak mi ulżyło. Wkońcu też senefol zadziałał ale skończył mi się i muszę kupić bo potem wyjeżdżam do Hiszpani i nie będę go brać.
Ogl dzień się dobrze zapowiada
Wstałam zrobiłam 30 brzuszków wypiłam herbatę miętową potem koło 12 zjadłam wafla ryżowego i mielonego żeby mieć trochę energii.. Mam nadzieje że już nic dziś nie zjem albo przynajmniej mało bo jadę na takie dłuższe rodzinne zakupy i nie ma obiadu w domu więc pewnie będą chcieli coś zjeść na mieście albo wezmą coś do domu i wtedy cały dom będzie pachniał czymś dobrym ale pewnie tuczącym i ja gruba świnia się skuszę a nie mogę !!
Trzymajcie się piękne, wieczorem napiszę jak tam bilans;*
Dziś weszłam rano na wagę i co i co??! Spadek o pół kg uff jak mi ulżyło. Wkońcu też senefol zadziałał ale skończył mi się i muszę kupić bo potem wyjeżdżam do Hiszpani i nie będę go brać.
Ogl dzień się dobrze zapowiada
Wstałam zrobiłam 30 brzuszków wypiłam herbatę miętową potem koło 12 zjadłam wafla ryżowego i mielonego żeby mieć trochę energii.. Mam nadzieje że już nic dziś nie zjem albo przynajmniej mało bo jadę na takie dłuższe rodzinne zakupy i nie ma obiadu w domu więc pewnie będą chcieli coś zjeść na mieście albo wezmą coś do domu i wtedy cały dom będzie pachniał czymś dobrym ale pewnie tuczącym i ja gruba świnia się skuszę a nie mogę !!
Trzymajcie się piękne, wieczorem napiszę jak tam bilans;*
środa, 6 sierpnia 2014
Chyba się poddam...
Zwiariuje z tą wagą czy jem czy nie jem jest to samo.. efekty były tylko wtedy gdy jadłam może z 150 kcal wtedy waga szła w dół..
Bilans
pół miseczki płatków kukurydzianych z mlekiem
1kotlet mielony
herbata miętowa
pół litrowy kefir naturalny z bananem
no i woda
15 min na rowerze
troche brzuszków.
nawet senefol mnie nie rusza...
Jak ja się w tej sytuacji beznadziejnie czuję mam ochote wszystko to rzucić nw cholere te wszystkie starania bo i tak nic się nie zmienia... nawet ta cholerna woda nie schodzi a mam nadmiar pewnie jeszcze z 5 kg ale boje się strasznie że przytyje ..
Mam czasami ochotę wstać rano zjeść kilka tabletek przeczyszczających i pójść dalej spać . Każdego ranka mam problem z pobudką poprostu nie chce wstawać ze świadomością że wszystko znów pójdzie źle...
//..mówie mu proszę go o pomoc on tylko odpowiada że nie wie co ma zrobić i jedyną jego ofertą pomocy jest psycholog... //
wtorek, 5 sierpnia 2014
upadek
Dzis już nie miałam siły tzn takiej mentalnej..
Do południa ładnie szło a potem poszło w d...
Myśle że wyszło dziś ok 800 kcal.
Ćwiczeń nie było za to odbył się 2 godzinny spacer.
Nie wiem czy dam rade waga stoi w miejscu .. mój facet twierdzi że przesadzam już z samym pomysłem o odchudzaniu i na jego pomoc nie mam co liczyć.
Jutro plan:
zjeść śniadanie w wersji light i reszta dnia na płynach zobaczymy czy cos z tego wyjdzie.,.
Głupie kg gińcie
Jesteś głupią słabą istotą żyjącą marzeniami...
Do południa ładnie szło a potem poszło w d...
Myśle że wyszło dziś ok 800 kcal.
Ćwiczeń nie było za to odbył się 2 godzinny spacer.
Nie wiem czy dam rade waga stoi w miejscu .. mój facet twierdzi że przesadzam już z samym pomysłem o odchudzaniu i na jego pomoc nie mam co liczyć.
Jutro plan:
zjeść śniadanie w wersji light i reszta dnia na płynach zobaczymy czy cos z tego wyjdzie.,.
Głupie kg gińcie
Jesteś głupią słabą istotą żyjącą marzeniami...
Mam dość
Waga wciąż stoi a jem naprawde mało i nie ruszam słodkiego piję 1-2 litry wody dziennie.. i co i waga stanęła na 61.8 i tyle...
Nie wiem co mam z tym zrobić chcę zejść z wagą minimum do 55kg i chciałam to dokonać do końca tego miesiąca ale widze że nie ma szans ;(
Jestem w rozsypce nie wiem ci robic.
Znacie jakieś sprawdzone wpomagacze przemiany materii? na mnie niestety ani woda ani owoce nie działają..
Rozmyślam o przejściu na tygodniową głodówkę...
Nie wiem co mam z tym zrobić chcę zejść z wagą minimum do 55kg i chciałam to dokonać do końca tego miesiąca ale widze że nie ma szans ;(
Jestem w rozsypce nie wiem ci robic.
Znacie jakieś sprawdzone wpomagacze przemiany materii? na mnie niestety ani woda ani owoce nie działają..
Rozmyślam o przejściu na tygodniową głodówkę...
Subskrybuj:
Posty (Atom)














